Dekoder literacki

Zajęcia

02

Zajęcia ukazały się pierwotnie w roku 2001 w Krakowie nakładem Wydawnictwa Zielona Sowa oraz Studium Literacko-Ar­tystycznego przy Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Ja­giellońskiego jako 39 tom Biblioteki Dwumiesięcznika Literacko-Artystycznego „Studium”.

Obecnego wydania nie legitymizują żadne Studia, Instytuty i Uniwersytety. Miasto Kraków tym razem nie wspiera je nobliwym – oraz Noblowym – autorytetem. Wszystkie siły i środki, dzięki którym wiersze te ponownie stają się dostępne, zostały zgroma­dzone w jednym pokoju przy ulicy Łabędziej w Legnicy.
I tak jest lepiej.

06

Impulsem do wznowienia dwóch moich pierwszych książe­czek z wierszami – Miasta aniołów ukazały się w tym roku w for­mie e-booka jako Pozycje zimy – był pomysł na książkę trzecią, który skłonił mnie do gruntownego zrewidowania mojego niezbyt może obszernego, za to miłego sercu wierszowego archiwum.

03

Rzecz jasna, pośród rozmaitej tandety w archiwum tym zna­lazłem także owe dwa zbiorki, również – co po latach konstatuję bez specjalnego zdziwienia – tandetnych rysów niepozbawionych. A że pomimo tych rysów, tudzież rys, zachowały one jednak dla mnie samego niejaki urok, pomyślałem, że dobrze byłoby te usterki przy okazji drugich wydań usunąć.

04

Z Miastami aniołów był taki problem, że w zasadzie całe one stały tandetą, oleodrukiem i rysami. Zacząłem zatem od tego, że zmieniłem tytuł, sporo chwastów wyrwałem, kilka roślin tu i ów­dzie przyciąłem, a z reszty ułożyłem nowej jakości całość. Szczę­śliwym albo i nieszczęśliwym trafem pierwotny fason tej mito­twórczej liryki inicjacyjnej cudem jakoś z tych zniszczeń ocalał, zmianie natomiast uległa, mam nadzieję, perspektywa, z jakiej można dziś na całość tę patrzeć. Choć, żeby była jasność, nieko-niecznie w ogóle trzeba.

05

Z Zajęciami sprawa wydawała się prostsza. Wystarczyło wy­rzucić parę mniej lotnych tekstów, poddać depilacji kilka innych i tę starą-nową całość wedle gustu własnego graficznie oprawić. Sprawiło mi to dużą przyjemność. I tak jak od lat uważam, że Wrocław, Warszawa oraz Kraków powinny zostać zburzone, tak też sądzę, że zbiorek ten, zwłaszcza w swojej nowo skrojonej po­staci, szczególnej ujmy swojemu autorowi nie przynosi. Taka jest moja opinia i podzielam ją całkowicie, że powtórzę za Filozofem.

08

A skoro już jesteśmy przy powtórzeniach, wznowieniach i cytowaniu, to chciałbym w tym miejscu przywołać Klasyka:

W swym faktycznym byciu jestestwo zawsze jest tak, jak już było, i jest tym, „czym już było”. Jawnie lub nie – jest swoją przeszło­ścią. I to nie tylko tak, że jego przeszłość niejako posuwa się „za nim”, a ono posiada to, co przeszłe, w postaci jeszcze obecnej własności, która niekiedy nań jeszcze oddziałuje. Jestestwo „jest” swoją przeszłością zgodnie ze sposobem swojego bycia, które, mówiąc ogólnie, zawsze „dzieje się” na podstawie swej przyszło­ści.

[M. Heidegger, Bycie i czas, przeł. B. Baran]

09

Szycie jest pełne niespodzianek

[krawiec Albert]

21

Naszym największym problemem

Był brak zajęcia

Narzekaliśmy, narzekaliśmy

No i proszę, zostaliśmy zajęci.

[Hervé Le Boterf, La Vie parisienne sous l’ocupation]

22

Cokolwiek do roboty, w moim przypadku zajęcie umysłowo-werbalne, to zbawienna, odwracająca uwagę rozrywka, jaką jest możliwość komunikowania się ze światem zewnętrznym za pomocą słów - często gniewnych, wyrażających tłumioną irytację i frustracje będące reakcją na fizyczny bezwład.

[Tony Judt, Noc]

23

Utrata własnej percepcji i ocen, do której dochodzi z chwilą zajęcia fałszywej pozycji (podwójnie fałszywej przez to, że się nie spostrzega, że tak właśnie jest), jest możliwa do uświadomienia sobie dopiero z późniejszej perspektywy.

[R.D. Laing, „Ja” i inni]

24

Na przykład, powieść jako gatunek stanowi pozycję w polu literackim, określoną przez opozycję do innych gatunków, takich jak liryka czy też dramat; zajmowanie pozycji w obrębie tego gatunku polega na realizowaniu pewnych tkwiących w nim możliwości – tematycznych, konstrukcyjnych, stylistycznych – których kombinacja stanowi indywidualne dzieło i które z kolei sytuują się w opozycji do innych, „zajętych” – lub też możliwych do zajęcia – pozycji.

ok

A ty potem człowieku to noś

Guziki poszewki cisną,

jakby się chciały wszyć w skórę

i głębiej, gdzie i tak

nie ma miejsca, bo się tam inne

odbywają zajęcia. Gdzie

ręcznych robótek huk i coś

kroi się zawsze, coś się

zawsze nicuje. Z jakiegoś ducha

materia. Z niczego coś. Czym

zanim jeszcze się stanie,

już będzie gotowe,

aby do reszty złachmanieć.


Zajęcia są do przejęcia tutaj.

 



Pocztówki legnicke

Wersja papierowa


Ebook